„Ja to lubię”: Studium nad piosenką Weekend i jej odzwierciedleniem polskiej kultury klubowej
Wstęp: Fenomen Disco Polo i „Ja to lubię”
Utwór „Ja to lubię” zespołu Weekend to reprezentant nurtu muzycznego, który przez wielu jest kochany i krytykowany zarazem – disco polo. Piosenka, wydana w 2012 roku, szybko zdobyła popularność w Polsce, stając się nieodłącznym elementem wesel, zabaw tanecznych i audycji radiowych dedykowanych temu gatunkowi. Analiza tego utworu pozwala na głębsze zrozumienie specyfiki disco polo, jego odbiorców oraz kontekstu społeczno-kulturowego, w jakim funkcjonuje.
Pierwsza zwrotka: Początek napięcia i oczekiwania
„Oj coś mnie znowu ściska, a ja to lubię, lubię
wiem, że już za chwilę dziewczyny będą w klubie,
półnagie ciała przejdą tuż nam przed oczyma,
pociąga jak narkotyk, żadna siła nie powstrzyma.”
W tych początkowych wersach wokalista od razu wprowadza słuchacza w stan oczekiwania i podniecenia. Użycie słowa „ściska” sugeruje fizyczne pobudzenie, które jest następnie kojarzone z obecnością kobiet w klubie. W tym fragmencie dominuje perspektywa męska, wyrażająca fascynację i pożądanie wobec ciał kobiet. Porównanie do narkotyku wzmacnia intensywność doznań, wskazując na uzależniającą moc tego doświadczenia.
Refren: Rytm i powtarzalność – muzyczna hipnoza
„Ref.
Bum, bum, bum,
na faceta tak jak rum,
tak bardzo działa ruch damskiego ciała.
Bum, bum, bum,
facetowi tak jak rum
chodź ci pokażę swoje tatuaże.”
Refren utworu to esencja disco polo: prosta, rytmiczna melodia, łatwo wpadająca w ucho. Onomatopeiczne „Bum, bum, bum” naśladuje rytm bębnów i ma na celu wprowadzenie słuchacza w trans. Porównanie „na faceta tak jak rum” wskazuje na efekt wywołany obecnością kobiet, analogiczny do wpływu alkoholu. Wyrażenie „ruch damskiego ciała” podkreśla koncentrację na wizualnym aspekcie, co może być odbierane jako spłaszczanie postaci kobiecej do obiektu pożądania. Fragment „chodź ci pokażę swoje tatuaże” to próba stworzenia relacji z odbiorcą, odwołująca się do męskiego poczucia pewności siebie i chęci eksponowania własnej atrakcyjności.
Druga zwrotka: Eskalacja pragnień i ryzyka
„Ojejku są już blisko, bo tak lubię, lubię,
ostatnią kasę wydasz bo w kaczan coś pulsuje,
choć wiemy czym to grozi i nie raz lęki mamy,
mężatka czy też panna i tak nie odpuszczamy.”
Druga zwrotka kontynuuje temat pożądania, jednocześnie wplatając elementy ryzyka i nieodpowiedzialności. Odniesienie do „ostatniej kasy” wskazuje na lekceważenie konsekwencji finansowych, wynikające z silnej żądzy. Użycie słowa „kaczan” jako eufemizmu dla części ciała w połączeniu z wyrażeniem „pulsuje” sugeruje silne pobudzenie seksualne. Wzmianka o „mężatkach” i „panna” sugeruje, że obiektem pożądania mogą być kobiety niezależnie od ich statusu społecznego, co w pewnym stopniu gloryfikuje nietaktowne zachowania i ewentualne zdrady. Należy podkreślić, że tekst może być odbierany jako problematyczny ze względu na stereotypowe przedstawienie relacji damsko-męskich.
Analiza języka i środków stylistycznych
Tekst „Ja to lubię” jest napisany prostym, potoczystym językiem, co jest charakterystyczne dla disco polo. Używane słownictwo jest bezpośrednie i zrozumiałe dla szerokiego grona odbiorców.
- Powtórzenia: Wielokrotne powtarzanie fraz, takich jak „Ja to lubię” oraz refrenu, tworzy efekt zapadający w pamięć. Powtórzenia mają za zadanie wzmocnić emocje i zainteresować słuchacza.
- Rymy: Rymy są proste i często banalne, co wpływa na łatwość zapamiętywania tekstu. To typowe dla gatunku, gdzie liczy się przede wszystkim melodia i rytm.
- Metafory i porównania: Chociaż tekst jest minimalistyczny w środkach stylistycznych, użyto porównania „na faceta tak jak rum”, które ma zilustrować działanie pożądania. Użycie słowa „narkotyk” do opisania przyciągania ciał jest mocnym stwierdzeniem.
Symbolika i ukryte znaczenia
Piosenka nie zawiera głębokich warstw symbolicznych, co jest charakterystyczne dla disco polo. Można jednak doszukiwać się pewnych elementów, które mogą wskazywać na:
- Klub jako miejsce transformacji: Klub może być interpretowany jako przestrzeń, w której zwyczajne normy społeczne ulegają zawieszeniu. W tym środowisku, w oparciu o muzykę, ludzie mogą wyrażać swoje pragnienia.
- Rum jako metafora: Rum, w tekście reprezentujący alkohol, staje się metaforą pragnień i zatracenia w przyjemnościach.
- Tatuaże: W kontekście męskiego wyeksponowania tatuaże mogą reprezentować pewnego rodzaju trofeum, sposób demonstrowania swojej atrakcyjności i pewności siebie.
Kontekst kulturowy i społeczny
„Ja to lubię” wpisuje się w szerszy kontekst kulturowy polskiej prowincji i miejsc, w których disco polo jest szczególnie popularne. Piosenka odzwierciedla pewien stereotyp męskiego spojrzenia na kobiety, traktując je przede wszystkim jako obiekty pożądania. Jest to problematyczne z punktu widzenia dzisiejszych standardów, ale jednocześnie pokazuje realia i gusty pewnej części społeczeństwa. Piosenka wpływa na rozwój pewnych stereotypów dotyczących zarówno mężczyzn, jak i kobiet.
Kontrowersje i krytyka
Piosenka, jak wiele innych z gatunku disco polo, budzi kontrowersje i jest krytykowana za:
- Uproszczony przekaz: Tekst charakteryzuje się brakiem subtelności i złożoności.
- Eksploatację wizerunku kobiety: Przedstawianie kobiet jako obiektów pożądania, co może być odbierane jako seksistowskie.
- Trywializację tematów: Upraszczanie tematów dotyczących związków i życia nocnego.
Należy jednak pamiętać, że disco polo jest formą rozrywki, która ma przede wszystkim dostarczać przyjemności. Krytyka powinna uwzględniać również specyfikę tego gatunku i jego odbiorców. Mimo negatywnych ocen, disco polo cieszy się ogromną popularnością, a utwory takie jak „Ja to lubię” są śpiewane i słuchane przez miliony Polaków.
Odniesienia do teorii kultury
Analiza „Ja to lubię” może być wzbogacona o odniesienia do teorii kultury.
- Teoria Hegemonii Antonio Gramsciego: Disco polo, mimo swojej potencjalnej marginalizacji, może być rozpatrywane w kontekście kultury hegemonicznej. Popularność tego gatunku świadczy o jego zdolności do docierania do szerokiego grona odbiorców i wpływania na ich gusty i upodobania.
- Studia nad płcią (gender studies): Analiza tekstu z perspektywy gender studies pozwala na krytyczną ocenę przedstawienia ról społecznych, w szczególności stereotypów dotyczących mężczyzn i kobiet.
- Kultura popularna: „Ja to lubię” doskonale wpisuje się w definicję kultury popularnej, jako elementu, który odbija i kształtuje gusta społeczne.
Podsumowanie: „Ja to lubię” jako odzwierciedlenie polskiej rzeczywistości
„Ja to lubię” to więcej niż tylko piosenka. Jest to odbicie określonych tendencji, które funkcjonują w kulturze masowej. Utwór ukazuje pragnienia, emocje i upodobania określonej grupy społecznej, stając się elementem polskiej kultury rozrywkowej. Pomimo kontrowersji, utwór świadczy o ogromnej popularności disco polo i jego wpływie na życie codzienne. Analiza utworu daje nam szansę na refleksję nad relacjami międzyludzkimi, rolą płci w społeczeństwie oraz wpływem kultury popularnej na nasze życie.
Tekst utworu
Oj coś mnie znowu ściska, a ja to lubię, lubię
wiem, że już za chwilę dziewczyny będą w klubie,
półnagie ciała przejdą tuż nam przed oczyma,
pociąga jak narkotyk, żadna siła nie powstrzyma.
Ref.
Bum, bum, bum,
na faceta tak jak rum,
tak bardzo działa ruch damskiego ciała.
Bum, bum, bum,
facetowi tak jak rum
chodź ci pokażę swoje tatuaże.
Bum, bum, bum,
facetowi tak jak rum,
tak bardzo działa ruch damskiego ciała.
Bum, bum, bum,
na faceta tak jak rum,
chodź ci pokażę swoje tatuaże.
Ojejku są już blisko, bo tak lubię, lubię,
ostatnią kasę wydasz bo w kaczan coś pulsuje,
choć wiemy czym to grozi i nie raz lęki mamy,
mężatka czy też panna i tak nie odpuszczamy.
Ref.
Bum, bum, bum,
na faceta tak jak rum,
tak bardzo działa ruch damskiego ciała.
Bum, bum, bum,
facetowi tak jak rum
chodź ci pokażę swoje tatuaże.
Bum, bum, bum,
facetowi tak jak rum,
tak bardzo działa ruch damskiego ciała.
Bum, bum, bum,
na faceta tak jak rum,
chodź ci pokażę swoje tatuaże.
Ref.
Bum, bum, bum,
na faceta tak jak rum,
tak bardzo działa ruch damskiego ciała.
Bum, bum, bum,
facetowi tak jak rum
chodź ci pokażę swoje tatuaże.
Bum, bum, bum,
facetowi tak jak rum,
tak bardzo działa ruch damskiego ciała.
Bum, bum, bum,
na faceta tak jak rum,
chodź ci pokażę swoje tatuaże.
Informacje o utworze
Tekst: Radosław Liszewski
Muzyka: Radosław Liszewski
Rok wydania: 2002
Płyty: Weekend – Playboy (MC, 2002).





