Dobry Człowiek – Mroczny Obraz Współczesności w Rytm Hip-Hopu
Piosenka „Dobry Człowiek” Borixona z gościnnym udziałem Żabsona to przejmujący portret współczesnego świata, widzianego przez pryzmat nocnych miast, pieniędzy i wewnętrznych konfliktów. Utwór, wydany w 2018 roku, łączy w sobie charakterystyczne dla obu artystów style, tworząc kompozycję pełną emocji, refleksji i mrocznych obrazów. Niniejsza analiza zgłębi znaczenie poszczególnych wersów, symboliki oraz kontekstów kulturowych, aby odsłonić głębsze przesłanie tej hip-hopowej narracji.
Powitanie Nocy: Motyw Przewodni Piosenki
Początek piosenki to wejście w mroczny świat, gdzie noc staje się scenerią dla rozważań o życiu, pieniądzach i ludzkich słabościach. Borixon, otwierając utwór, od razu wprowadza słuchacza w ten klimat: „Późną nocą dobry człowiek wiezie mi tu jointów wór”. Już na samym wstępie pojawia się postać „dobrego człowieka”, który staje się symbolem pewnego rodzaju moralności, która jednak pozostaje w cieniu nocnego życia. Jointy, marihuana, są tutaj elementem, który z jednej strony buduje klimat, z drugiej – odzwierciedla pewien rodzaj buntu wobec norm społecznych i poszukiwania ucieczki. Noc jako tło zdarzeń staje się metaforą świata, w którym granice między dobrem a złem, prawem a bezprawiem, zacierają się.
Stół Nakryty i Utwór Nagrywany: Kreacja Artysty
Borixon w kolejnych wersach podkreśla akt tworzenia, nakrywając syto stół i nagrywając numer. Jest to odwołanie do twórczej kreacji, która odbywa się w samym sercu nocy. Artysta celebruje swoje rzemiosło, tworząc muzykę w otoczeniu, które jest zarówno źródłem inspiracji, jak i zagrożeniem. Słowa „Piękny numer drogi łotrze będzie szedł dumny jak paw” mogą być traktowane jako forma manifestu. Borixon wyraża pewność siebie i wiarę we własną twórczość, niezależnie od okoliczności.
Światła Miasta i Podróż przez Ciemność
Przejazd przez miasto nocą to kolejna scena, która buduje narrację. „Ciemną nocą w światłach miasta jadę z nim sobie przez świat”. Miasto, rozświetlone światłami, staje się świadkiem życia, w którym rap jest sposobem na przetrwanie i wyrażanie emocji. Wspólna jazda z „dobrym człowiekiem” to obraz relacji, w których wzajemne wsparcie i zrozumienie odgrywają kluczową rolę. Z tego punktu widzenia, droga przez miasto może symbolizować drogę przez życie, pełną wyzwań i wyborów.
Miłość do Rapu i Nocne Refleksje
Borixon z ogromną pasją wypowiada słowa o miłości do rapu, co można interpretować jako wyraz głębokiego oddania dla muzyki i kultury hip-hopowej: „Taki rap lubię najbardziej, PLN mi ściechy ryza, Kocham je jak moją matkę, gdy mnie żegna znakiem krzyża”. Utwór nabiera osobistego wymiaru, gdy artysta porównuje rap do matki, osoby, która daje oparcie i prowadzi przez życie. Ten wers zawiera silny ładunek emocjonalny, a metafora znaku krzyża wskazuje na obecność religijności w życiu artysty, niezależnie od jego wyborów i stylu życia.
Noc bez Snu i Walka z Przeciwnościami
„Pierdolony rap nie daje spać mi już kolejna noc” – to szczere wyznanie o nieustannym myśleniu o muzyce, która staje się zarówno sensem życia, jak i źródłem niepokoju. „Ten kawałek to mój los, może wygram dzisiaj coś” – te słowa wyrażają nadzieję na sukces, ale również obawy i wątpliwości, które towarzyszą artystom. Walka o przetrwanie w świecie muzyki jest tu namalowana bardzo wyraziście. Słowa te odsłaniają determinację, która motywuje do działania i tworzenia, mimo wszelkich przeciwności.
Miasto i Używki: Mroczny Środek Sceny
Kolejna zwrotka Borixona skupia się na używkach i otaczającym go świecie. Tytoń i „towar” mieszają się w jego głowie, kreując swoisty stan umysłu. „Miasto zmienia się jak dziwka, jak ta szmata chce cię orkaść” – to drastyczne, ale obrazowe porównanie, które ukazuje zmienność i brutalność miejskiego krajobrazu. Wersy te sugerują cyniczną postawę wobec otoczenia, gdzie ludzie i miejsca traktowane są instrumentalnie. Miasto jawi się jako środowisko, które wykorzystuje ludzi, zmuszając ich do powrotu do swoich korzeni, czyli do niego. Powtarzanie deal’u symbolizuje powtarzalność, zamknięty krąg życia, w którym ciężko o zmiany.
Fura i Pieniądze: Symbol luksusu i władzy
Miłość do „fury”, symbol luksusu i statusu społecznego, w połączeniu z szybką jazdą i wylatującym z rury hajsom, ukazuje dążenie do sukcesu finansowego. „Rurą wylatuje szmal, łap go kurwo w wielki wór” – to manifest materializmu, w którym pieniądze stają się celem samym w sobie. Obraz „miasta, w którym nie ma nic, tylko z jointa dymu w chuj”, to mocna deklaracja, że świat wokół jest pusty, pozbawiony głębszego sensu, a ucieczka w używki wydaje się jedynym rozwiązaniem. Brak celu, a jedynie pęd, jest częstym motywem w utworach hip-hopowych.
Obserwacja Świata: Moralny Dylemat
Borixon w końcowej części swojej zwrotki przedstawia obserwację ludzi i własnych zachowań. „Późna nocą dobry człowiek patrzy się na ludzi złych i oszukać siebie chce, a jest bracie jednym z nich”. Te słowa sugerują wewnętrzny konflikt i rozważania moralne. Czy dobry człowiek może być również częścią tego mrocznego świata? Jak daleko można się posunąć w grze o pieniądze i pozycję? Pytań jest więcej niż odpowiedzi. Nakryty syto stół i „ciskany gaz” to obraz bogactwa i przepychu, które niekoniecznie idą w parze ze szczęściem i spełnieniem.
Żabson: Ulica, Pieniądze i Pętla Życia
Wejście Żabsona przynosi nową perspektywę, koncentrując się na ulicznym życiu i poczuciu pustki. „Tu noc zamienia się w nic, chodzę po ulicach pustych i tak nie mam gdzie iść”. Żabson opisuje beznadziejną egzystencję, w której wszystko traci znaczenie. Ulica, symbol walki o przetrwanie, jest miejscem bez przyszłości. Żabson nawiązuje do tematu pieniędzy, który przewija się w całej piosence. „Pieniądz leży na ulicy, trzeba zbierać ten kwit” to przyznanie się do prymatu pieniędzy, które wyznaczają kierunek działania. „Tylko hajs i nasi ludzie czytaj-PLN.Beatz” – to potwierdzenie, że dla niego ważne są finanse i wsparcie bliskich.
Obce Twarze i Pętla Narkotykowa
Żabson wspomina o niechęci do obcych osób i piciu z nimi. To fragment, który mówi o potrzebie izolacji i problemach z alkoholem. Metafora „życie trochę pętla, znowu skręcam spliff” wskazuje na ciągłą powtarzalność, brak ucieczki z nałogowego kręgu. Żabson określa siebie jako gitarzystę, który gra ten sam riff, co ilustruje rutynę i stagnację.
Obserwacja Raperów i Krytyka Społeczna
Żabson w swojej zwrotce krytykuje innych polskich raperów, porównując ich do jednego typu. Ta unikalna perspektywa w utworze ujawnia dążenie do wyrażania własnych idei i braku zainteresowania twórczością innych. Wyraża także obserwacje społeczne i poczucie niezrozumienia otaczającego go świata: „W sumie gdzie nie pojadę widzę ten sam syf” – stwierdza, krytykując problemy społeczne, które widzi. Dawne dno, z którego udało się wyjść, daje mu obecnie przewagę nad innymi. Odnosi się do osób uzależnionych, wierzących w szczątki Boga i modę, która dominuje. Jest to odniesienie do młodych ludzi, którzy szukają wzorców.
Życie w Blasku Reflektorów
Żabson mówi o odwadze w pokonywaniu problemów, a także sukcesie i nowych perspektywach. Słowa o „wojennym froncie”, na którym wygrywa, odnoszą się do trudów życia. Na koniec dodaje element seksualności, nawiązując do kobiety, która ma związek z jego twórczością.
Kontrasty Emocjonalne i Symbolika
„Dobry Człowiek” to utwór pełen kontrastów: noc i dzień, dobro i zło, miłość i nienawiść, sukces i porażka. Mroczna, miejska sceneria, w której rozgrywa się akcja, staje się metaforą wewnętrznych konfliktów i zmagań. Symbolika używek, pieniędzy, szybkich samochodów i imprez ukazuje pragnienie ucieczki i poszukiwania przyjemności. Miasto staje się odbiciem dusz, w których nie ma żadnych zahamowań.
Odniesienia do Teoria i Kontekst Kulturowy
Piosenka odwołuje się do teorii kultury i socjologii miejskiej, szczególnie jeśli chodzi o wpływ środowiska na jednostkę. Miasto jawi się jako przestrzeń, która zarówno przyciąga, jak i pożera. Ujawnia problem alienacji i poczucia wyobcowania, co odzwierciedla współczesne problemy społeczne. Dodatkowo, obecność narkotyków w tekście można powiązać z teorią społecznej patologii i teoriami na temat uzależnień. Stylistyka Borixona i Żabsona doskonale wpisuje się w trend w polskim hip-hopie, który promuje autentyczność i bezpośredniość.
Podsumowanie: Noc, która nigdy się nie kończy
„Dobry Człowiek” to nie tylko piosenka, to portret ludzkich pragnień, słabości i zmagań w świecie, w którym granice moralności zacierają się w nocnym świetle miast. Artysta Borixon i Żabson stworzyli dzieło, które zmusza do refleksji, porusza emocje i pokazuje złożoność ludzkiej natury. Utwór ten, choć osadzony w specyfice hip-hopu, jest uniwersalnym przesłaniem o poszukiwaniu sensu w czasach pełnych sprzeczności, i o trudnej, nieustającej walce z samym sobą i otaczającym nas światem. To mroczna opowieść o nocy, która zdaje się nigdy nie mieć końca, i o „dobrych ludziach”, którzy próbują odnaleźć swoje miejsce w tym mrocznym świecie.
Tekst utworu
[Borixon]
Późną nocą dobry człowiek wiezie mi tu jointów wór
Dziś nakrywam syto stół i nagrywam numer swój
Piękny numer drogi łotrze będzie szedł dumny jak paw
Ciemną nocą w światłach miasta jadę z nim sobie przez świat
Taki rap lubię najbardziej, PLN mi ściechy ryza
Kocham je jak moją matkę, gdy mnie żegna znakiem krzyża
Pierdolony rap nie daje spać mi już kolejna noc
Ten kawałek to mój los, może wygram dzisiaj coś
Dzisiaj tytoń tak jak trzeba
Dobrze miesza się z towarem
Miesza w głowie jak ta sztuka
Co kręci z twoim ziomalem
Miasto zmienia się jak dziwka
Jak ta szmata chce cię orkaść
I tak wracasz tu do niego
I jest deal
Szybka forsa
Kocham mojej fury dźwięk, gdy przyciskam mocno gaz
Moja dzisiaj jest ta noc, rurą wylatuje hajs
Rurą wylatuje szmal, łap go kurwo w wielki wór
Ten kawałek nazywa się nic
Albo noc-wybór twój
Późną nocą dobry człowiek pali sobie jointa tu
W mieście w którym nie ma nic
Tylko z jointa dymu w chuj
Miele sobie w młynku sztukę, ależ to jest pyszny stuff
Dzis w tym mieście jestem sam, mam dziś w nocy kilka spraw
Póżna nocą dobry człowiek
Patrzy się na ludzi złych
I oszukać siebie chce
A jest bracie jednym z nich
Już nakryty syto stół
Aż się tu wygina w pół
Ciskam gaz i leci hajs
Łap go kurwo w wielki wór
[Żabson]
Tu noc zamienia się w nic
Chodzę po ulicach pustych i tak nie mam gdzie iść
Pieniądz leży na ulicy, trzeba zbierać ten kwit
Tylko hajs i nasi ludzie czytaj-PLN.Beatz
Nienawidzę, kiedy obce twarze chcą ze mną pić
Gdyby Donald wpadł na melanż to by wiedział jak żyć
Życie trochę pętla znowu skręcam spliff
Czuje się jak gitarzysta, co gra ten sam riff
Inni Polscy raperzy, nie znam ich
Inny Polscy raperzy to dla mnie ten sam typ
W sumie gdzie nie pojadę widzę ten sam syf
Kiedys moje życie na dnie teraz jest nad nim
Żule tylko robią walling ich mi trochę szkoda
Za to ćpuny religijne wierzą w szczątkę Boga
To Polska nowa, moda, chora, moja
Nauczyłem się w tym surfować
Żabson to ziomal
Noc mi daje moc, wtedy pływam
Hajs wydaje wciąż, od biedy chyba
Non stop wydaje sztos, od kiedy nagrywam
Jest to wojenny front, od kiedy wygrywam
Dobre życie, dobry człowiek
Ty masz dobre życie, dobre sobie
Przy moim klipie twoja dupa robi dobrze sobie
Miałem o tym nie nawijać, ale przez nią wciąż nie mogę
Informacje o utworze
Tekst: Borixon feat Żabson
Rok wydania: 2015.0





