Home / Rasmentalism / Analiza utworu 'Nowe Plemię’ Rasmentalism: O poszukiwaniu tożsamości i buncie w czasach niepewności

Analiza utworu 'Nowe Plemię’ Rasmentalism: O poszukiwaniu tożsamości i buncie w czasach niepewności

Zdjęcie przedstawiające Rasmentalism. InterpretacjePiosenek.pl - Największa baza interpretacji piosenek w Polsce.

’Nowe Plemię’ Rasmentalism: Rozważania o zagubieniu i poszukiwaniu tożsamości w świecie na krawędzi

’Nowe Plemię’ to utwór, który stanowi głęboką refleksję nad stanem współczesnego człowieka, jego poszukiwaniem sensu i tożsamości w zglobalizowanym świecie, gdzie wszystko zdaje się płonąć. Rasmentalism, duet znany z inteligentnych tekstów i bogatej warstwy lirycznej, serwuje nam w tym kawałku mieszankę egzystencjalnych pytań, buntu i próby odnalezienia nowego początku. Utwór, osadzony w klimacie melancholijnego hip-hopu, porusza tematy bliskie wielu pokoleniom, a jego uniwersalność sprawia, że słuchacz może odnaleźć w nim własne doświadczenia i emocje.

Otwarcie: Marzenia, Pożoga i Kwestia Przynależności

Zaczynamy od mocnego uderzenia – zestawienia marzeń o Kalifornii z jej płonącym obliczem: „Marzę o Kalifornii, kiedy płonie Kalifornia”. Kontrast ten od razu buduje napięcie i zwiastuje tematykę, która będzie obecna w całym utworze. Płonącą Kalifornię można interpretować jako symbol globalnego kryzysu, niepewności, czy też szeroko rozumianego chaosu. Jednocześnie, marzenia o tym miejscu mogą reprezentować pragnienie ucieczki od obecnego stanu rzeczy, poszukiwanie lepszego świata lub idealistycznej wizji życia.

Kolejne wersy prowadzą nas w głąb refleksji o przynależności: „To mi tylko uświadamia, jak się czuję w swoich stronach”. Przez pryzmat ognia pochłaniającego Kalifornię, autor uświadamia sobie, co czuje w swoim własnym otoczeniu. Czy czuje się tu dobrze? Czy jest to miejsce, w którym chce pozostać? Pytań tych nasuwa się wiele. Następnie mamy metaforyczne „Buty ciążą mi przy ziemi, którą papież pocałował”, co może być odniesieniem do przytłoczenia tradycją, religią, lub całym systemem wartości, który w jakiś sposób hamuje, obciąża. To poczucie braku wolności, przymusu lub ograniczenia. Ostatni wers zwrotki wprowadza melancholijny ton i odwołuje się do symboliki płaczu i opuszczenia: „Pada od tygodnia, czy już płacze ona po nas? Yeah, yeah, yeah”. Deszcz, padający od tygodnia, może symbolizować smutek, żal lub rozpacz. Pytanie, czy „ona” płacze po nas, kieruje uwagę na potencjalne konsekwencje naszych wyborów i poczucie straty, które może nam towarzyszyć.

Zwątpienie, iluzja i krytyka konsumpcjonizmu

Druga zwrotka zaczyna się od wyrażenia zmęczenia i zagubienia: „Gasną oczy mi, kiedy szukam światła”. Mimo wszechobecnego „płomienia” (z pierwszej zwrotki), podmiot liryczny nie potrafi znaleźć ukojenia, ciepła czy poczucia bezpieczeństwa. Kolejne wersy ukazują zmagania z rzeczywistością i konieczność tworzenia pozorów: „Muszę trochę poblefować, bo niewiele trzymam w kartach”. Mamy tutaj do czynienia z metaforą gry, w której życie jest pokerem, a podmiot liryczny musi blefować, aby przetrwać. W kontraście do wcześniejszych fragmentów, dowiadujemy się co pozostanie po nas: „Tylko diamenty i plastik zostaną do końca świata”. To gorzka diagnoza, krytyka konsumpcjonizmu i wartości materialnych, które dominują we współczesnym świecie. Diamenty, symbol bogactwa i luksusu, oraz plastik, symbol tandety i sztuczności, stanowią smutny obraz tego, co przetrwa po naszej cywilizacji.

Kluczowy refren: Poszukiwanie Nowej Ziemi i Tworzenie 'Nowego Plemienia’

Refren jest centralnym punktem utworu i kluczowym elementem interpretacyjnym: „Między piekłem a nie wiem czym, Znalazłem nową ziemię i, Zakładam nowe plemię, Które nie wie dokąd iść”. Jest to manifest poszukiwania nowego początku, próba odnalezienia nadziei w mrocznych czasach. Mówi o istnieniu „między piekłem a nie wiem czym” – przestrzeń niepewności, braku perspektyw, gdzie wszystko jest w zawieszeniu. Ale w tym chaosie i niepewności, podmiot liryczny znajduje „nową ziemię”, czyli miejsce, w którym można rozpocząć od nowa. Ta „nowa ziemia” może odnosić się do sfery duchowej, ideologicznej lub społecznej, gdzie wartości są inne, a przyszłość jawi się jako coś innego. Następnie, buduje „nowe plemię”, co sugeruje tworzenie wspólnoty, opartej na pokrewnych duszach, z podobnymi poglądami i wartościami. Co istotne, „plemię nie wie dokąd iść”, co może wskazywać na celową nieokreśloność, brak gotowych rozwiązań i pozostawienie decyzji jednostce, a także na eksperymentowanie z poszukiwaniem własnej drogi.

’Chujowy film’ i poszukiwanie autentyczności

Trzecia zwrotka wprowadza elementy buntu i nihilizmu: „Nie dam ci serca na dłoni, bo mam nasze życie na dłoni”. To manifest niezależności, sprzeciw wobec romantyzowania i rozdawania siebie. Kolejne wersy ukazują, że pomimo trudności, podmiot liryczny dostrzega pewien potencjał, choćby tragikomiczny: „Żyjemy w chujowym filmie, ale miał trailer kozacki”. Odniesienie do „chujowego filmu” to krytyka współczesnego świata, pełnego problemów, wyzwań i absurdów. Jednak, w tym wszystkim, podmiot liryczny zauważa „kozacki trailer” – momenty, które sprawiają, że warto walczyć, żyć, dążyć do czegoś. Pojawia się również wątek materializmu: „Zabawne, że ciężkie czasy mierzą nam złote zegarki”. Metaforyczny komentarz do społeczeństwa, które w obliczu trudności, wciąż przywiązuje wagę do wartości materialnych. Następne wersy to opis codzienności: „Noc mam podaną na tacy niczym zadanie bez gwiazdki”. Podmiot liryczny zmaga się z codziennymi problemami, które podawane są jak na tacy – bez uproszczeń, bez wskazówek, jak poradzić sobie z sytuacją. Dalsza część zwrotki: „Kręcą mnie brzydkie miejsca pięknych miast” jest deklaracją zainteresowania mniej oczywistymi aspektami życia, dążenie do odkrywania tego, co niewygodne. „Znikam tam, lecz to tylko power nap” to metafora chwilowej ucieczki, szukania wytchnienia od natłoku problemów. Potem dowiadujemy się: „Świat płynie wpław, ja płynę jak lodołamacz”- to obraz determinacji, wbrew przeciwnościom losu, podmiot liryczny stara się przetrwać. Ciekawym zabiegiem jest: „Anioł na moim ramieniu szepcze mi 10 przykazań”- kontrastujący obraz osoby zbuntowanej, walczącej z systemem, ale jednocześnie kierującej się określonymi wartościami.

Powtarzający się refren i nowa perspektywa

Refren ponownie pojawia się, wzmacniając główne przesłanie utworu: o poszukiwaniu, o kreowaniu nowego plemienia, w kontekście wszechobecnego kryzysu. Jest powtarzany kilkukrotnie, utrwalając najważniejszą ideę: poszukiwanie odpowiedzi na pytania egzystencjalne i chęć stworzenia alternatywy dla obecnego stanu rzeczy.

Ostatnia zwrotka: Egzystencjalna refleksja i poszukiwanie sensu

Ostatnia zwrotka to zbiór osobistych przemyśleń i doświadczeń. Mamy tutaj fragmenty bardzo osobiste, momentami wręcz prowokacyjne: „Przeżyłem noce jakich nie przeżyłeś, bo byś ich nie przeżył”. Odniesienie do własnego doświadczenia i poczucia wyjątkowości. Pojawia się odniesienie do trudnych relacji i upadku autorytetów: „Jak życie to dziwka, to masz ją na kredyt”.
Kontrast i walka: „Kiedy ona liczy na BDSM, my wolimy się przytulić”. To deklaracja, gdzie miłość, bliskość i wzajemne wsparcie są wartością. Optymistyczny akcent w postaci wersu: „W końcu w cokolwiek uwierzyć, yeah (Yeah, yeah, yeah)”, który sugeruje, że wiara, nawet w małe rzeczy, jest kluczem do przetrwania. W następnej części pojawia się ironia: „Te backstage wyglądają jak reklamy Luster”, czyli krytyka fasadowości w show-biznesie i życiu celebrytów. Zakończone kolejnymi metaforami „Jeśli trzeba się wystrzelać jestem Luckym Lukem”- symbol gotowości do walki i „Dwie osoby to skumają, no to mamy movement”- to deklaracja działania.

Podsumowanie: Poszukiwanie światła w mroku

„Nowe Plemię” to utwór, który łączy w sobie elementy buntu, refleksji i nadziei. Rasmentalism, poprzez poetycki język i głębokie przemyślenia, zachęca słuchacza do refleksji nad własnym życiem, poszukiwania wartości i tworzenia więzi z ludźmi o podobnych poglądach. Ujawnia walkę z przeciwnościami, zagubieniem, brakiem pewności. Ta piosenka to manifest przeciwko beznadziejności, pochwała poszukiwania światła w mroku. Pozwala również na własną interpretację, zmuszając do myślenia o otaczającej nas rzeczywistości i własnej pozycji w niej. W efekcie, „Nowe Plemię” staje się inspiracją dla wszystkich, którzy szukają swojego miejsca w świecie, w którym przyszłość jawi się jako wielka niewiadoma. Piosenka jest zaproszeniem do działania i dołączenia do grona tych, którzy nie boją się kwestionować otaczającej ich rzeczywistości.

Tekst utworu

Marzę o Kalifornii, kiedy płonie Kalifornia

To mi tylko uświadamia, jak się czuję w swoich stronach

Buty ciążą mi przy ziemi, którą papież pocałował

Pada od tygodnia, czy już płacze ona po nas? Yeah, yeah, yeah



Gasną oczy mi, kiedy szukam światła

Choć ziemia stoi w płomieniach jakoś ciężko się tu zagrzać

Muszę trochę poblefować, bo niewiele trzymam w kartach

Tylko diamenty i plastik zostaną do końca świata, ah



Między piekłem a nie wiem czym

(Między piekłem a nie wiem czym)

Znalazłem nową ziemię i

(Znalazłem nową ziemię i)

Zakładam nowe plemię

(Nowe plemię)

Które nie wie dokąd iść

(Które nie wie dokąd iść, dokąd iść, yeah)



Między piekłem a nie wiem czym

(Między piekłem a nie wiem czym)

Znalazłem nową ziemię i

(Znalazłem nową ziemię i)

Zakładam nowe plemię

(Nowe plemię)

Które nie wie dokąd iść

(Które nie wie dokąd iść, dokąd iść, yeah)



Nie dam ci serca na dłoni

Bo mam nasze życie na dłoni (Aha)

Żyjemy w chujowym filmie

Ale miał trailer kozacki (Aha)

Zabawne, że ciężkie czasy mierzą nam złote zegarki, ah

Noc mam podaną na tacy niczym zadanie bez gwiazdki, uh

(Na tacy, na tacy, na tacy)



Kręcą mnie brzydkie miejsca pięknych miast, oh, yeah

Znikam tam, lecz to tylko power nap (Power nap), ah

Świat płynie wpław, ja płynę jak lodołamacz

Anioł na moim ramieniu szepcze mi 10 przykazań, oh



Między piekłem a nie wiem czym

(Między piekłem a nie wiem czym)

Znalazłem nową ziemię i

(Znalazłem nową ziemię i)

Zakładam nowe plemię

(Nowe plemię)

Które nie wie dokąd iść

(Które nie wie dokąd iść, dokąd iść, yeah)



Między piekłem a nie wiem czym

(Między piekłem a nie wiem czym)

Znalazłem nową ziemię i

(Znalazłem nową ziemię i)

Zakładam nowe plemię

(Nowe plemię)

Które nie wie dokąd iść

(Które nie wie dokąd iść, dokąd iść, yeah)



Przeżyłem noce jakich nie przeżyłeś, bo byś ich nie przeżył

Jak życie to dziwka, to masz ją na kredyt

Kiedy ona liczy na BDSM, my wolimy się przytulić

W końcu w cokolwiek uwierzyć, yeah (Yeah, yeah, yeah)

Te backstage wyglądają jak reklamy Luster

Jeśli trzeba się wystrzelać jestem Luckym Lukem

Dwie osoby to skumają, no to mamy movement

Ale bywa różnie (Bywa różnie, joł)



Między piekłem a nie wiem czym

Znalazłem nowa ziemię i

Zakładam nowe plemię

Które nie wie dokąd iść



Między piekłem a nie wiem czym

Znalazłem nowa ziemię i

Zakładam nowe plemię

Które nie wie dokąd iść

Informacje o utworze

Tekst: Arkadiusz Sitarz

Muzyka: Kamil Kraszewski

Wykonanie oryginalne: Rasmentalism

Płyty: GENIUSZ

Tagi: